10.04.2025
Z zespołami metalowymi, które po latach nieaktywności wracają do żywych, jest tak, że niby witamy je z otwartymi ramionami, ale nie kończy się to najlepiej. Często, wydawałoby się, ci sami ludzie wcale nie są już tacy sami, więc gdy udają siebie z młodości, efekty siłą rzeczy są przeciętne. Ale może istnieją tacy, którzy to przeskoczyli? Albo tacy, którzy zrobili to inaczej?