20.04.2023
Wolałbym uniknąć rzucania karkołomnych tez o tym, że w niektórych dziedzinach metalu łatwiej o osiągnięcie sukcesu niż w innych. Za to prawdą jest, że w estetyce okupowanej przez Afsky dość łatwo o nagranie poprawnej i przeciętnej płyty. „Ofte jeg drømmer mig død” była czymś znacznie ponad to, ale czym innym jest wdrapać się na szczyt, a czym innym z niego później nie spaść. Jak z wyzwaniami rzucanymi przez poprzedniczkę radzi sobie zatem „Om hundrede år”? O tym poniżej.