ZINE online

03.10.2024
Nie jest tajemnicą, że dzisiejszy black metal ma tonę wcieleń i jest plastyczny do tego stopnia, że można go łączyć właściwie ze wszystkim. Mimo tego, przy całym natłoku różności, warto sięgnąć po oldschoolowe cięcia w wersji meat and potatoes. 1349 oferuje dokładnie coś takiego. Życia wam nie odmienią, ale spiorą bez ostrzeżenia – zwłaszcza na „The Wolf & the King”.
26.09.2024
Czy Heriot to metalcore? A może sludge? Albo nowoczesny, przesiąknięty hardcorem death metal z elementem industrialowym? To nie ma najmniejszego znaczenia. Debiutancki album Brytyjczyków można sprowadzić do jednego słowa: gniew. To tak wkurzona płyta, że trudno się od niej oderwać.
24.09.2024
Już od czasów debiutanckiego „Menschenmühle” spoglądam na Kanonenfieber z lekko uniesioną brwią. Projekt enigmatycznego Noise’a w zasadzie od wejścia wrzucił się w szufladę z napisem „black/death metal + I wojna światowa”, wyciskając temat do cna. Tymczasem, zaskakująco, na najnowszym „Die Urkatastrophe” dzieje się dokładnie to samo, ale jakby lepiej.
19.09.2024
Mimo dosłownie jednego wyraźnie słabego wydawnictwa na koncie, dwóch klasyków nagranych w złotych latach gatunku i ciągłej aktywności wydawniczej Flotsam and Jetsam nigdy nie weszli do grona thrashowej ekstraklasy. W kontekście rozpoznawalności oczywiście. „I Am the Weapon” najpewniej nic tu nie zmieni.
09.09.2024
Zatytułowanie albumu nazwą zespołu z reguły wskazuje, że ów zespół nagrywa dzieło podsumowujące swoją dotychczasową działalność. W przypadku „Concrete Winds”, które brzmi jak dwie poprzednie płyty Concrete Winds, dokładnie tak jest. I dobrze, bo fińscy berserkowie znów tłuką wszystkich tak, że trudno się podnieść.
23.08.2024
Między premierami „Vile Nilotic Rites” a „The Underworld Awaits Us All” w Nile doszło do paru przetasowań personalnych i kryzysowych momentów. Zawartość dziesiątego pełnego krążka bestii z Nilu każe sądzić, że potencjalne trudności były dla zespołu kreatywnościowym paliwem. To ich najlepszy album od czasów „Annihilation of the Wicked”.