Krótsze piosenki, sfocusowany songwriting oraz najróżniejsze emocje – od melancholii po piętrzący się gniew. Właśnie tego mamy spodziewać się po „Unatoned”. Jak to ma się do rzeczywistości? Sprawdźcie promujący płytę singiel „Unbound”.
Album ocieka melancholijnymi melodiami, a jednocześnie przygniata miażdżącymi riffami, wznosi się hymnicznymi pieśniami o utraconej miłości i smutku, a do tego ma wielką moc i emanuje niezaprzeczalną pewnością siebie – zapewnia Nuclear Blast w notce prasowej.
A wy? Czekacie na „Unatoned”?