13.01.2025
Kanadyjczycy zamykają swoją wydawniczą tetralogię płytą, którą w kontekście całej ich dyskografii można czytać jako kompromis – na pewno nie jest tak ekstremalna jak „War, Horrid War”, nie tak wymagająca jak „The Astral Drain” i nie tak nośna jak „Render Unto Eden”; raczej wyważona niż eksperymentująca. Czy oznacza to także: bezpieczna i nudna? Paradoksalnie, niekoniecznie.